5 grudzien. Piernik

17:18 oh rainy day 2 Comments


Strach patrzeć na to, co się dzieje na zewnątrz. Wichura i niekończący się deszcz mało mają wspólnego z pięknym zimowym klimatem. My przestaliśmy zaglądać przez okno, które i tak ciężko otworzyć, bo wiatr je natychmiast zamyka. Blanka ciągle powtarza z niedowierzaniem jak Mikołaj wziął jej list, jeśli tak pada deszcz i nie ma klamki z zewnątrz. Jakoś sobie poradził ;)  Dzisiaj elfy z kalendarza adwentowego, zarządziły pieczenie pierniczków. Blanka mieszała, ucierała i zaraz będzie wałkować i wycinać ciastkowe ludziki i śnieżynki. Kilka z nich zostawimy na parapecie dla dzielnego Mikołaja, który musi się dostać do nas w tą okropna pogodę :) Reszta, o ile przetrwa, między innymi zawiśnie na choince. 


Dzisiaj na zdjęciach też piernikowe aromaty, ale w innym wydaniu. Piernik z powidłami śliwkowymi z lukrem pomarańczowym. Trochę na niego trzeba czekać, ale zapewniam, że warto. Przepis z Kukbuka



Happy Holidays with Bing & Frank

2 komentarze:

  1. fajnie popatrzeć i się oblizać

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapachniało świętami dzięki Waszym pierniczkom, a Bing i Frank dopełnili atmosfery! Jeśli chodzi o Mikołaja to już on ma swoje sposoby - jest święty !

    OdpowiedzUsuń