Kopenhaga z dzieckiem? Obowiazkowo Ogrody Tivoli ♥

13:23 oh rainy day 1 Comments

Walt Disney odwiedzając kopenhaskie Ogrody Tivoli podjął decyzję, że postara się, aby Disneyland  spróbował naśladować tę "radosną i rozprzężoną atmosferę" Ha! Czyli co, Disneyland to młodziak? Park rozrywki Tivoli, powstał w połowie XIX wieku, czyli przeszło wiek wcześniej niż wspomniany Disneyland. To drugi, najstarszy park rozrywki na świecie. Jego założyciel, Georg Carstensen twierdził, że "Tivoli nigdy nie zostanie ukończone" i jak powiedział tak jest. Atrakcji wciąż przybywa. Przekraczając bramę Tivoli, przenosimy się do innego świata. Albo raczej - światów. Wchodzimy do świata baśni, egzotycznych i ekscytujących przejażdżek. Dorośli bawią się równie dobrze, co dzieci. A zresztą, jacy dorośli? Tu wszyscy byli dziećmi z okrzykami i piskami radości, otwarta buzią i coraz większymi oczami. Serio. 


fot. pinterest
Knajpki z ogromną, różową watą cukrową, dla dorosłych aromatyczny gløøg (grzane wino), a wszystko w klimacie Halloween. Nasze odwiedziny przypadły na gorący okres, 29 października. Dyniowe aranżacje, pajęczyny, strachy na wróble i ogromna ilość pomarańczowych latarni. Specjalnie utworzone labirynty ze słomy, miasteczka czarodziejskie i unoszące się dymy nad dachami chałup tworzyły cały klimat. I chociaż nie obchodzimy Halloween, nastrój bardzo nam się podobał. Dodatkowa atrakcją, były organizowane przez cały październik wieczorne pokazy sztucznych ogni.






Drewniana kolejka górska „Rutsjebanen” jest jedna z najstarszych i wciąż działających kolejek na świecie. Rok temu, świętowała swoje 100 urodziny. Jej twórcą był LeMarcus A. Thompson, który skonstruował pierwszy rollercoaster na świecie! Czujecie to? To niesamowite! Kolejka jest kontrolowana przez operatora, który wyhamowuje wagoniki przy zjazdach, aby nie nabrały za dużej prędkości. Prezentuje się bajkowo, przystrojona przy wejściu retro światełkami, utrzymana właśnie w takim klimacie. 








W 2006 roku, park udostępnił kolejną atrakcję, czyli najwyższą karuzelę świata (trata tata) "Star Flyer" / Gwiezdny Pojazd. Śmiać się można, ale do czasu. Łańcuchowe krzesełka kręcą się na wysokości 80 metrów i rozpędzają się do 11km/h. Tu, oprócz tego że żołądek wywraca się do góry nogami, dodatkową atrakcją jest widok na panoramę KopenhagiPrzy dobrej pogodzie, wprawne oko wypatrzy też Szwecję. Konstrukcja ozdobiona jest modelami planet, znakami zodiaku i różnymi symbolami astronomicznymi. W okresie Halloween, krzesełka zostały wyposażone w latające miotły :)



W 2009 roku do parkowych atrakcji, dołączyła kolejna, ta z dreszczykiem ;) "Vertigo", to wysoka konstrukcja z dwoma skrzydłami. Samoloty, umieszczone na ich końcach, obracają się wokół własnej osi, a same skrzydła rozpędzają nawet do 100km/h. Staliśmy w pobliżu i patrzyliśmy się z przerażeniem w oczach. Wrzaski jakie dochodziły z samolotów, słyszeliśmy tylko w horrorach. Nie zmienia to faktu, że kolejka do tych przyjemności była długa. 


Kilka grających, przepięknych, ociekających złotem karuzel, koło widokowe, kolejki górskie, podróż kufrem "The Flying Trunk" wśród baśniowych postaci Hansa Christiana Andersena ♥ Jakbym chciała wymienić wszystko, straciłabym linie papilarne na palcach od stukania w klawiaturę. 









Trzeba zaznaczyć, że park nie jest jedynie kiczowatą i jarmarczną rozrywką dla zwyklaków. To tu znajduje się najbardziej prestiżowa w Dani sala koncertowa - Tivolis Koncertsal. Funkcjonuje miejscowa orkiestra symfoniczna, big-band jazzowy i działająca od początku istnienia parku, chłopięca orkiestra gwardii Tivoli. W pawilonie chińskim odbywa się teatr pantomimy a jedna z wielu restauracji znajduje się w pagodzie. Warto zwrócić uwagę na przepiękny pałac "Nimb" w stylu mauretańskim, oświetlony tysiącami lampek i stojącą przed nim bąbelkową fontannę. 




W centrum ogrodów, znajduje się jezioro, które jest pozostałością po dawnej fosie. Tu, cumuje fregata, w której mieści się kolejna restauracja. Wieczorem, gdy się już ściemnia, wygląda przepięknie. 



Założycie Ogrodów powiedział do Króla Danii takie zdanie, kiedy ten nadawał mu ziemię pod inwestycję: "gdy ludzie bawią się dobrze, nie myślą o polityce". Ogrody Tivoli będę polecać każdemu. Zwłaszcza odważnym dorosłym ;) Taka dawka adrenaliny w połączeniu z wrażeniami estetycznymi daje wielkiego kopa. Rozluźnia - mimo wszystko i odkopuje w nas trochę tłamszoną codziennymi sprawami potrzebę zabawy.

To teraz milion pięćset zdjęć.
Enjoy!































































1 komentarz:

  1. Dorośli to takie duże dzieci, które pod pretekstem dostarczenia zabawy dzieciom, sobie wyszykowali niezły odjazd. Pozazdrościć wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń