A maki kwitną jak szalone.

Połowa roku na horyzoncie, jesteśmy w połowie czerwca. Wszystko kwitnie i pachnie. Piwonie, maki i jaśmin w czyimś ogródku, który mijam w drodze do pracy. Tuż za jaśminem rośnie eukaliptus. Już dawno go wypatrzyłam, ale w szoku jestem do dzisiaj. On tak sobie po prostu tam rośnie. I to rośnie jak szalony, bo jeszcze rok temu był o wiele mniejszy. A ja myślałam, że to totalnie egzotyczne, ewentualnie szklarniowe drzewko. Do mojej wymarzonej listy "roślin do posadzenia w przyszłym ogródku" dopisuję zatem eukaliptus.

Ale dzisiaj chciałam pokazać Wam maki. Maki, które normalnie byle podmuch wiatru zmieni w gołą, smutną łodyżkę, ale odkąd tylko rozkwitły, trzymają się znakomicie. A trzeba przyznać, że ostatnio u nas nie tyle podmuchy, co wichury szaleją.
A maki, jak gdyby nigdy nic kwitną jak szalone. Intensywnie czerwone i dorodne.

I tak wspominamy czerwiec. Blanka i jej bukiet maków. 















Sutton, Red Rock o zachodzie słońca #kwiecieńwkwarantannie

Nuda panie. Nuda. Kolejny zachód słońca. Jest zimno jeszcze, ale przepięknie. Cuda się dzieją, bez dwóch zdań.Tym razem z innego miejsca, po drugiej stronie półwyspu Howth. Z widokiem na Zatokę Dublińską i panoramę miasta ze słynnymi kominami. Jesteśmy niedaleko Martello Tower. Jednej z wielu, wybudowanych na początku XIX wieku, za czasów wojen Napoleońskich. Ta tutaj, pełni rolę hoteliku. W normalnych czasach, można wynająć, o tu KLIK. Miejsce, marzenie. Sami zobaczcie, jakie tu mają zachody słońca. Poezja. A zaraz obok, droga wzdłuż klifów. Nie znam osoby, która by się nie zachwycała. 

*update
Mamy to nagrane. O tu KLIK.


























i Blanka, tak bardzo niewzruszona pięknem przyrody :) 




From April with Love #kwiecieńwkwarantannie

Nikt się nie spodziewał, że przyjdzie nam spędzić pierwszy miesiąc wiosny w domu. Wyjście na zakupy byłoby czymś naprawdę ekscytującym, gdyby nie to, że mamy na twarzy maseczki. Więc dopiero wieczorne wyjście na spacer, w miejsca gdzie nie spotykamy tłumów, a jedynie pojedyncze osoby, są przyjemnością. Kwietniowe zachody słońca i niebo to czysta magia. I choć wieczory są jeszcze zimne, czuć w powietrzu wiosnę. Świat się zatrzymał, ludzie zniknęli na moment a wtedy natura zaczęła rozkwitać. A w tym wszystkim, moja ulubiona sakura. I wszystkie twarze Blanki ♥