Sutton, Red Rock o zachodzie słońca #kwiecieńwkwarantannie

Nuda panie. Nuda. Kolejny zachód słońca. Jest zimno jeszcze, ale przepięknie. Cuda się dzieją, bez dwóch zdań.Tym razem z innego miejsca, po drugiej stronie półwyspu Howth. Z widokiem na Zatokę Dublińską i panoramę miasta ze słynnymi kominami. Jesteśmy niedaleko Martello Tower. Jednej z wielu, wybudowanych na początku XIX wieku, za czasów wojen Napoleońskich. Ta tutaj, pełni rolę hoteliku. W normalnych czasach, można wynająć, o tu KLIK. Miejsce, marzenie. Sami zobaczcie, jakie tu mają zachody słońca. Poezja. A zaraz obok, droga wzdłuż klifów. Nie znam osoby, która by się nie zachwycała. 

*update
Mamy to nagrane. O tu KLIK.


























i Blanka, tak bardzo niewzruszona pięknem przyrody :) 




From April with Love #kwiecieńwkwarantannie

Nikt się nie spodziewał, że przyjdzie nam spędzić pierwszy miesiąc wiosny w domu. Wyjście na zakupy byłoby czymś naprawdę ekscytującym, gdyby nie to, że mamy na twarzy maseczki. Więc dopiero wieczorne wyjście na spacer, w miejsca gdzie nie spotykamy tłumów, a jedynie pojedyncze osoby, są przyjemnością. Kwietniowe zachody słońca i niebo to czysta magia. I choć wieczory są jeszcze zimne, czuć w powietrzu wiosnę. Świat się zatrzymał, ludzie zniknęli na moment a wtedy natura zaczęła rozkwitać. A w tym wszystkim, moja ulubiona sakura. I wszystkie twarze Blanki ♥














Kwietniowe zachody słońca, plaża Burrow + film z drona #kwiecieńwkwarantannie

Przez ostatnie kilka dni, mamy takie zachody słońca, że ja nie mam pytań. Róż, pomarańcz i złoto rozlewają się po niebie. I z minuty na minutę jest piękniej. A światło, światło do zdjęć - bajka! Wszystkie refleksy i odblaski wpadające w obiektyw, no nie może być piękniej, prawda? A do tego, mamy to nagrane! O tu, KLIK.





















+ bonus, zdjęcia z innej perspektywy